8 gru
Masaż absolutnej większości z nas jawi się z tradycyjnym stołem do masażu, czymś okręconym wokół bioder no i lekkim zawrotem głowy, który towarzyszy nam nawet po delikatnym wstaniu z łóżka. Takim zabiegom masażu, czy tego chcemy czy nie, gros z nas poddała się w życiu chociaż kilkakrotnie – albo z przyczyn uzdrowiskowych czy też własnego widzimisie.
Nie wszyscy z kolei doświadczyli na własnej skórze masażu nieco orientalnego. Pierwszy, cieszy się w Polsce rosnącą popularnością, wywodzi się z medycyny azjatyckiej i nosi nazwę akupunktury. Drugi z kolei przeprowadzany był już 5 tysięcy lat temu przez lud Majów i nosi nazwę zabiegu gorącymi kamieniami.
Obie usługi dostępne są w naszym kraju, ale do tanich nie można ich zaliczyć. Przeciętny gabinet masażu za zabieg akupunktury krzyczy sobie 50-150 złotych w zależności od tego czemu masaż ma służyć (a to z kolei związane jest z liczbą igieł na naszym organizmie). Akupunktura opiera się na wiedzy, iż całe ciało człowieka jest ze sobą związane dzięki nerwom nie zawsze będących blisko siebie. Poprzez profesjonalne nakłuwanie tych punktów części ciała, na których cierpienie narzekamy przestają boleć. Dla przykładu gdy boli nas łokieć, masażysta równie dobrze może zacząć przystawiać nam igły na głowie.
Masaż gorącymi kamieniami to z kolei zabieg o wiele bardziej całościowy. Udowodniono, iż korzystnie wpływa tak na naszą skórę, jak i mięśnie i układ nerwowy. Masaż ten nie ma bliżej określonego celu, jak akupunktura, która odpowiada za skracanie bólu. Kamienie to bardziej rodzaj odprężenia, raj dla naszych obolałych mięśni oraz głowy. Jest pewnego gatunku urozmaiceniem dla tych korzystających do tej pory tylko z pospolitej odmiany masażu. Jego koszt średnim gabinecie masażu to około 200 złotych. Jeżeli ktoś ma ochotę natomiast samemu się w ten sposób obsługiwać, zakupienie niezbędnego sprzętu kosztuje około 500-700 złotych, co zwraca się już po kilku masażach.
Leave a reply